Według CLIC Inmobiliaria Kanadyjczycy mogą kupować w Dominikanie na tych samych zasadach co miejscowi, a mieszkania zaczynają się od 54 000 USD, przy kosztach transakcji rzędu 5–7%.
Jak podaje CLIC Inmobiliaria, cudzoziemcy, w tym Kanadyjczycy, nie napotykają w Dominikanie ograniczeń prawnych przy zakupie nieruchomości. Mieszkanie, dom, willę lub działkę można kupić na równych prawach z obywatelami kraju, bez wymogu rezydencji, wizy czy specjalnego zezwolenia. Potrzebne są dwa dokumenty: ważny paszport oraz RNC, czyli dominikański numer podatkowy wydawany przez DGII. Źródło zaznacza, że transakcję można przeprowadzić zdalnie na podstawie notarialnego pełnomocnictwa – pełnomocnik uzyskuje RNC, podpisuje umowę i rejestruje tytuł własności. CLIC podaje ceny wejścia na podstawie swojej aktualnej oferty (stan na wrzesień 2026 r.). Mieszkania zaczynają się od 54 000 USD w Bayahibe, określanym jako najtańsza plaża, oraz od 67 000 USD w Punta Cana (wille od 74 000 USD). W innych lokalizacjach: Santo Domingo (Distrito Nacional) od 69 000 USD, Bávaro od 85 000 USD, Puerto Plata od 119 000 USD, Las Terrenas od 129 000 USD, a Cabarete od 165 000 USD za mieszkania (wille od 300 000 USD). To ceny „od”, a nie średnie. Według CLIC do ceny należy doliczyć 5–7% kosztów: 3% podatku od przeniesienia własności (niepobieranego, gdy projekt ma status CONFOTUR), 1–2% opłat prawnych oraz koszty notarialne i rejestracyjne. Po stronie kanadyjskiej, jak czytamy, zagraniczną nieruchomość trzeba zgłaszać na formularzu T1135, gdy jej łączny koszt przekracza 100 000 CAD, choć nieruchomości do użytku osobistego, np. dom wakacyjny, zazwyczaj są wyłączone. Zasady zależą od indywidualnej sytuacji, dlatego zwłaszcza przy planach wynajmu warto skonsultować się z kanadyjskim księgowym. CLIC wskazuje też, że dominikańskie banki udzielają kredytów nierezydentom, zwykle finansując 50–70% wartości nieruchomości przy pełnej dokumentacji dochodów. Zakupy o wartości co najmniej 200 000 USD (jedna lub kilka nieruchomości) dają prawo do rezydencji z tytułu inwestycji na mocy dekretu 631-11: najpierw karta na rok, potem odnowienia na cztery lata, z możliwością późniejszej naturalizacji. Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej.