Prawdziwe relacje z publicznych źródeł wraz z trudnościami, które opisują sami autorzy. To nie nasi klienci; mały i nierówny zbiór, kraje bez historii wymieniono.
Na tej stronie zebraliśmy prawdziwe historie osób, które kupiły dom lub mieszkanie za granicą, z publicznych źródeł: wywiadów prasowych, blogów osobistych i forów. Nikt z tych osób nie jest klientem D.H. Realting i nie łączą nas z żadnym źródłem relacje handlowe.
Jak to zrobiliśmy: szukaliśmy relacji pisanych przez samych kupujących, otworzyliśmy i przeczytaliśmy każdą stronę 11 października 2026 roku i opowiadamy ją własnymi słowami z odnośnikiem do oryginału. Wybraliśmy historie, w których kupujący jest zadowolony z efektu, a obok każdej wymieniamy trudności, o których pisze ten sam autor. Pominęliśmy opinie agencji i deweloperów, artykuły sponsorowane i wszystko, czego nie dało się przeczytać w całości.
Jak to czytać: to garść przykładów, a nie próba wszystkich kupujących ani prognoza dla Ciebie. Wiele historii dotyczy emerytów z USA, których przepisy, podatki i budżety różnią się od sytuacji kupującego z Polski. Ceny i przepisy w starszych historiach mogły się zmienić. Zanim cokolwiek zdecydujesz, sprawdź źródło i obowiązujące przepisy.
ZEA
Młoda brytyjska para, która prawie trzy lata mieszkała w ZEA i kupiła mieszkanie w Jumeirah Lakes Towers (JLT) w Dubaju. Historia z redakcyjnego cyklu The National "My Own Home". Para kupiła dwupokojowe mieszkanie z gabinetem i trzema łazienkami w JLT za 1,05 mln dirhamów, co według artykułu jest wyraźnie poniżej zwykłej ceny takiego mieszkania w tej okolicy (1,5-1,8 mln dirhamów). Kupili, bo czynsze rosły, chcieli zainwestować, a dla nich jako pary był to ważny krok. Dziś traktują mieszkanie jako dom na dłużej, cieszą się, że mogą je urządzić po swojemu, i mówią, że rata kredytu wyszła niższa niż dawny czynsz.
Co jeszcze pisze autor: Kupująca mówi, że każdy etap trwał maksymalnie długo, pojawiły się nieoczekiwane koszty i opóźnienia, a także wydatki na depozyty i remont. To mieszkańcy ZEA, a nie kupujący z zagranicy, a cena była dużo niższa od średniej w okolicy, więc mieszkanie najpewniej wymagało nakładów.
Źródło: The National (My Own Home series), 2023-10-11 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Tajlandia
Nasza strona o kraju: Tajlandia
Kilku ekspatów, którzy w wątku pytań i odpowiedzi (pytanie z sierpnia 2023) opisali własne zakupy kondominiów i domów w Tajlandii. Wątek na forum społeczności Ask Thailand z prośbą o pozytywne doświadczenia z zakupu nieruchomości w Tajlandii. Jeden z piszących kupił kondominium na własne nazwisko dwadzieścia lat temu i twierdzi, że dawno się zwróciło dzięki zaoszczędzonym czynszom. Inny niedawno kupił mieszkanie jako inwestycję dla córki i nazywa transakcję szybką i prostą. Trzeci dawno temu kupił małe kondominium w budowie na Phuket i miał tylko niewielkie opóźnienie budowy. Kolejny kupił kondominium w Bangkoku, wcześniej wynajmując w tym samym budynku, i zaznacza niskie koszty utrzymania.
Co jeszcze pisze autor: To krótkie odpowiedzi, autorów nie da się zweryfikować, a poszczególne odpowiedzi nie mają dat. Kilku podkreśla, że to wybór stylu życia, a nie inwestycja, że sprzedaż jest trudna i że liczą się wybór lokalizacji oraz sprawdzenie wszystkiego. W wątku jest też jednowyrazowa odpowiedź negatywna.
Źródło: Ask Thailand (ask.in.th), community Q&A, 2023-08-06 (forum społeczności, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Zagraniczny nauczyciel mieszkający w Bangkoku z tajską partnerką, który kupił starsze kondominium z rynku wtórnego. Osobisty wpis na blogu zagranicznego nauczyciela, napisany dziesięć miesięcy po zakupie. Po okresie wynajmu kupił na kredyt dwupokojowe kondominium z rynku wtórnego z balkonami w północnym Bangkoku, wybierając starszy budynek zamiast nowszego. Podobają mu się grube ściany i cisza, swoboda przerabiania mieszkania, więcej miejsca niż w wynajmowanym i możliwość grillowania na balkonie. Rata kredytu wyszła taka sama jak dawny czynsz. Jego wniosek: dla osób mieszkających w Bangkoku na dłużej plusy znacznie przeważają nad minusami.
Co jeszcze pisze autor: Wpis pochodzi z 2015 roku, więc ceny, stopy i przepisy mogły się zmienić. Ceny zakupu nie podano. Autor wymienia wady: opłaty za budynek około 12 000 bahtów co pół roku (dla niego niespodziewany wydatek), zaniedbany basen i siłownia, konieczność posiadania motoru lub auta oraz przywiązanie do miejsca, choć praca może go przenieść gdzie indziej. Ma tajską partnerkę i odpowiednie finansowanie. Zasady dla zagranicznych kupujących nie są omawiane.
Źródło: ajarn.com (an expat teacher's blog), 2015-12-10 (blog osobisty, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Hiszpania
Nasza strona o kraju: Hiszpania
Dwoje amerykańskich emerytów, byłych pracowników oświaty, którzy kupili stary dom w Xàtiva. Para z San Francisco, dla której emerytura w ojczyźnie była zbyt droga, przeniosła się do Xàtiva, niewielkiego miasta na wschodzie Hiszpanii. Kupiła tam trzypiętrowy dom liczący około 120 lat za 45 tysięcy euro, a w 2022 roku w sześć miesięcy wydała jeszcze około 40 tysięcy euro na remont: usunięto ściany działowe, zamontowano klimatyzację, dobudowano łazienki i sypialnie oraz patio z przezroczystym dachem. Dziś mówią, że czują się częścią lokalnej społeczności, a spokojniejsze życie im odpowiada.
Co jeszcze pisze autor: Zakup skomplikował wiek budynku: zaginęły dokumenty historyczne, więc trzeba było negocjować ze sprzedającymi i korzystać z pomocy banków. Pozwolenia budowlane opóźniła biurokracja. Do tego bariera językowa, nieznane przepisy i różnice w codziennym życiu, np. zamknięte po południu sklepy. Taka cena jest możliwa w małym mieście i dla domu wymagającego gruntownego remontu.
Źródło: CNN Newsource (published by ABC17 News), 2023-07-30 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Włochy
Doradczyni finansowa z Chicago, która kupiła opuszczony dom za 1 euro na Sycylii. Reportaż CNBC Make It opisuje, jak kupująca w 2019 roku wygrała na aukcji opuszczony dom w Sambuca di Sicilia za jedno euro; razem z podatkami i opłatami kosztowało to około 6 200 dolarów. Potem dokupiła sąsiedni budynek za około 23 tysiące dolarów i w ciągu czterech lat, do końca 2023 roku, zamieniła dwie ruiny we współczesny dom o powierzchni około 250 m², zachowując oryginalne elementy. Pracami kierowała zdalnie, przez lokalną ekipę. Dziś spędza tam około czterech miesięcy w roku, przyjmuje gości i mówi, że projekt zbliżył ją do rodzinnych korzeni i zmienił jej podejście do pracy.
Co jeszcze pisze autor: Cena jednego euro to tylko początek: sam remont kosztował około 446 tysięcy dolarów w ciągu czterech lat, w tym naprawy konstrukcji i usunięcie azbestu. Dom służy jako miejsce wypoczynku, a nie źródło dochodu.
Źródło: CNBC Make It (via NBC New York), 2024-12-07 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Polska para, która kupiła stary dom w Emilii-Romanii (imion tu nie powtarzamy). W wywiadzie dla Murator.pl polska para opowiada o dwuletnich poszukiwaniach domu we Włoszech, najpierw na Sycylii, a potem w Emilii-Romanii, między Wenecją a Bolonią. W marcu 2024 roku kupili dom liczący ponad 100 lat, o powierzchni ponad 300 m², z ogrodem około 2 tysięcy m², częściowo umeblowany. Znaleźli go na zdjęciach satelitarnych, gdy w sierpniowe wakacje agenci nie odpowiadali, i sami odszukali właściciela. Już w nim mieszkają, czekając na ekipy remontowe, i mówią, że w miasteczku znają ich już wszyscy.
Co jeszcze pisze autor: Remont jeszcze przed nimi, więc końcowy efekt nie jest jeszcze znany. Trudności: kłopot ze znalezieniem wykonawców, ceny o około 30% wyższe, bo nierezydenci nie mogą skorzystać z dopłat, bariera językowa w urzędach, przecieki wody oraz poważne prace przy dachu i fundamentach. Ceny zakupu w artykule nie podano.
Źródło: Murator.pl, 2025-08-27 (materiał prasowy, język: polski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Grecja
Brytyjska para, która kupiła kamienny dom we wsi w górach na Krecie (opowiada jedno z nich w osobistym newsletterze). Autorka, od dawna zakochana w Grecji, wraz z mężem postanowiła kupić dom na Krecie za pieniądze ze sprzedaży domu jej ojca. Przyjechali na zimowy weekend oglądać oferty z brytyjską agentką nieruchomości i zdecydowali się na trzypiętrowy kamienny dom w górskiej wsi Kritsa z widokiem na wieś i zatokę Mirabello. Początkowo właściciele nie mogli się zgodzić co do sprzedaży, ale tydzień później agentka zadzwoniła, że postanowili przenieść się do Hiszpanii; transakcja doszła do skutku, a klucze para odebrała po kilku miesiącach spod doniczki. Teraz cieszą się widokiem i serdecznym przyjęciem sąsiadów.
Co jeszcze pisze autor: To esej wspomnieniowy: nie podaje ceny, podatków ani kosztów prawnych czy remontu, więc nic nie mówi o budżecie. Według tekstu około jedną trzecią domu kupujący znali przed zakupem tylko z nagrań wideo, parter był osobną kawalerką, do której nie wpuszczono ich podczas pierwszych oględzin, a właściciele początkowo nie zgadzali się co do sprzedaży.
Źródło: Personal Substack newsletter about life in Crete, 2024-08-20 (blog osobisty, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Francja
Kanadyjsko-amerykańska para z czwórką dzieci, która kupiła i wyremontowała dwa mieszkania w Starej Nicei. Rodzina kupiła pierwsze mieszkanie w zabytkowej części Nicei w 2014 roku, drugie w 2020 roku, w budynku, w którym dawniej mieściły się biura. Małżonkowie sami wyremontowali oba mieszkania, odnawiając sufity z epoki renesansu, i teraz je wynajmują. Siedem miesięcy w roku spędzają we Francji, pięć w Indianie. Mówią, że życie w dzielnicy przyjaznej pieszym, o wiejskim klimacie, odpowiada ich rodzinnym wartościom, i uważają, że taka przeprowadzka jest w zasięgu rodziny o średnich dochodach, jeśli chce się dokształcić i pracować.
Co jeszcze pisze autor: Rodzina wykonała większość remontu sama, przy ograniczonym budżecie, oszczędzając na rzeczach z drugiej ręki. To życie na dwa domy, a nie prosta przeprowadzka: rok trzeba dzielić między dwa kraje. Źródło podaje ceny zakupu rzędu 235 i 175 tysięcy euro; dokładne kwoty remontu znajdują się w artykule.
Źródło: CNN Style (published by ABC17 News), 2023-09-07 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Gruzja
Dwoje specjalistów z branży IT, którzy kupili mieszkania w Tbilisi (w artykule zmieniono ich imiona na ich prośbę). Reportaż dev.by o pracownikach branży IT kupujących mieszkania w Gruzji. Jeden z bohaterów kupił nowe mieszkanie w Tbilisi bez kredytu, żeby oszczędności nie traciły na wartości, i mówi, że w pierwszym miesiącu zdrożało o około 20 tysięcy dolarów. Inna bohaterka, była kierowniczka projektów, która przeprowadziła się na stałe, kupiła na kredyt duże mieszkanie z rynku wtórnego w prestiżowej dzielnicy przy parku i twierdzi, że w pierwszym roku nieruchomość zdrożała mniej więcej o 40%.
Co jeszcze pisze autor: Wzrost cen to słowa samych kupujących, a nie statystyka rynku. Bohaterka z kredytem mówi, że rata pochłania prawie połowę pensji i musiała refinansować kredyt (z 15 lat w lari na 10 lat w euro; pierwotne oprocentowanie ok. 11%). Cudzoziemiec potrzebuje tłumacza. W tym samym artykule para z Batumi opisuje źle napisaną umowę z deweloperem, opóźnienia remontu, problemy z zarządcą budynku i przerwy w dostawie prądu.
Źródło: dev.by, 2025-12-02 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Indonezja (Bali)
Nasza strona o kraju: Indonezja (Bali)
Założycielka marki lifestyle'owej z Australii, która przeprowadziła się z rodziną na Bali (wywiad dla magazynu). W wywiadzie dla magazynu Domino z cyklu "My Life Abroad" założycielka marki opowiada, jak jej rodzina przeprowadziła się z Australii na Bali. Po pandemii roczne czynsze mocno poszły w górę, więc zamiast wynajmować na czas budowy od zera, szukali projektu gotowego w około 80%. Znaleźli w Seseh dwie sąsiadujące wille na długą dzierżawę (25 lat z dwoma przedłużeniami) i sami dokończyli wykończenie. W jednej willi rodzina mieszka, drugą wynajmuje. Po niemal dwóch latach mówi, że Bali jest dla nich domem, a przeprowadzka bardzo dobrze zrobiła jej synowi.
Co jeszcze pisze autor: To długoterminowa dzierżawa, a nie własność gruntu: cudzoziemcy nie mogą posiadać ziemi na Bali. Ceny w artykule nie podano. Bohaterka wspomina barierę językową, nietypowe materiały budowlane, luźne przepisy budowlane wymagające nadzoru oraz tęsknotę za bliskimi w domu.
Źródło: Domino (My Life Abroad series), 2024-03-20 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Armenia
Repatriant, który wrócił do Armenii w 2019 roku i kupił pierwszy dom w regionie Kotajk. Relacja w pierwszej osobie kogoś, kto wrócił do Armenii w 2019 roku i z czasem kupił pierwszy własny dom w regionie Kotajk, poza Erywaniem. Początek był pełen potknięć, ale autor kończy ciepło: odebranie kluczy opisuje jak powrót do domu, a zakup nazywa osobistym kamieniem milowym, nie tylko inwestycją. Z doświadczenia wyciąga rady: zlecić oględziny domu, sprawdzić własność, zawrzeć umowę notarialną, nie płacić gotówką i odłożyć rezerwę na remont.
Co jeszcze pisze autor: Autor szczerze wymienia problemy: sprzedawca zataił, że w domu nie ma wody, trzeba było przerobić podłogi, po zakupie wyszły wady konstrukcyjne, podłączenie gazu wymagało zgody sąsiada, remont kosztował więcej niż zakładano (autor radzi rezerwę 15-20%), doszło do sporu z wykonawcą o zaliczkę, a kredyt hipoteczny dla nierezydentów jest trudny do uzyskania. Koszty notariusza i rejestracji to 30-70 tysięcy dramów. Tekst stoi na stronie organizacji oferującej konsultacje repatriacyjne; autor nie próbuje w nim sprzedawać usług. Ceny domu nie podano.
Źródło: Repat Armenia, 2025-10-30 (blog osobisty, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Niemcy
Amerykańskie małżeństwo mieszkające w Niemczech (okolice Wiesbaden). Małżeństwo długo szukało przez portale i oferty agentów, które pokazywały głównie stare domy wymagające gruntownego remontu. Odpowiedni dom znalazł się w lokalnej grupie amerykańskich ekspatów na Facebooku: sprzedawała go inna amerykańska rodzina. Zakup bezpośrednio od właścicieli oznaczał brak prowizji agenta, która w Niemczech zwykle wynosi 6–7%. Ostatecznie rodzina kupiła dom z trzema i pół sypialni i dużym ogrodem, jakiego nie udało się znaleźć zwykłymi kanałami.
Co jeszcze pisze autor: Poszukiwania były trudne: wiele domów wymagało gruntownego remontu. Ponieważ małżeństwo mieszkało w Niemczech na tymczasowym statusie pobytu, oprocentowanie kredytu było wyższe niż zwykle i stałe przez długi czas, a renegocjować je można było dopiero po około dziesięciu latach. To historia z 2018 roku: ceny i stopy kredytów hipotecznych w Niemczech od tamtej pory wyraźnie się zmieniły.
Źródło: The Local Germany, 2018-05-29 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Portugalia
Nasza strona o kraju: Portugalia
Amerykańska rodzina (prawnik na wczesnej emeryturze, pielęgniarka i córka), która kupiła mieszkanie w Lizbonie. W 2015 roku rodzina kupiła mieszkanie o powierzchni około 120 m² w lizbońskiej dzielnicy Bairro Alto, w zabytkowym budynku dawnego klasztoru, za 533 554 dolary. Przez siedem lat włożyła w remont jeszcze około 200 tysięcy dolarów, a miesięczne koszty podatków, utrzymania i mediów wynoszą około 789 dolarów. Zakup sfinansowała, refinansując swój dom w Stanach, który teraz wynajmuje. Mówią, że uzyskali portugalskie obywatelstwo, nie planują wyjeżdżać i cenią życzliwą kulturę kraju.
Co jeszcze pisze autor: Sam zakup przebiegł nieformalnie: dziesięcioprocentowa zaliczka przelewem, potem płatność gotówką po negocjacjach przez wiadomości, przy minimalnej weryfikacji. To nie jest wzór do naśladowania. Do ceny doszło około 200 tysięcy dolarów na remont. Mieszkanie kupiono w 2015 roku, a zasady dotyczące pobytu i obywatelstwa mogły się od tego czasu zmienić, więc warunki trzeba sprawdzić na nowo.
Źródło: CNBC Make It (via NBC Los Angeles), 2022-08-27 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Czarnogóra
Nasza strona o kraju: Czarnogóra
Autorka tekstu z mężem i ich przyjaciele, którzy wspólnie kupili dom niedaleko Budvy. Autorka opowiada, że jesienią 2022 roku przeprowadzili się do Czarnogóry i około dwóch lat wynajmowali mieszkanie, a potem chcieli mieć własny dom: bez trudnych właścicieli, wysokiego czynszu i strachu, że ktoś każe się wyprowadzić. Razem z przyjaciółmi obejrzeli sześć domów w okolicznych wsiach, odrzucili je z powodu małych powierzchni, problemów z legalizacją i niewygodnych dróg i wybrali dwupiętrowy dom z ogrodem we wsi siedem kilometrów od Budvy. Autorka z mężem zajęli parter, przyjaciele piętro; mieszkają tam od października 2024 roku, dzielą koszty utrzymania i są zadowoleni z decyzji.
Co jeszcze pisze autor: Dom kosztował 150 000 euro; wraz z 3% podatku od zakupu, sprawdzeniem prawnika, pracą geodety i opłatami bankowymi całość wyniosła około 155 200 euro. W chwili zakupu dom nie był zalegalizowany (uznano jednak, że można go zalegalizować), ogrodzenie wchodziło około metra na działkę sąsiada, a wpis do katastru w momencie publikacji nie był jeszcze gotowy. Przelew dużej kwoty utrudniały limity bankowe, a poprzedni właściciel po transakcji próbował zabrać meble. Umowę autorka zobaczyła dopiero u notariusza.
Źródło: Т—Ж (Tinkoff Journal), 2025-02-09 (materiał prasowy, język: rosyjski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Wielka Brytania
Nasza strona o kraju: Wielka Brytania
Amerykańskie małżeństwo, które kupiło dom w Londynie. Amerykanka i jej mąż kupili w Londynie wiktoriański dom bliźniaczy (semi-detached). Od początku poszukiwań do odbioru kluczy minęło około ośmiu miesięcy. Ostatecznie zostali właścicielami i uważają, że warto było przejść całą drogę. Autorka wykorzystuje swoje doświadczenie jako podstawę przewodnika krok po kroku dla innych Amerykanów, którzy chcą kupić nieruchomość w Wielkiej Brytanii.
Co jeszcze pisze autor: Autorka nazywa zakup jednym z najbardziej stresujących doświadczeń w życiu: wszystko zależało od łańcucha powiązanych transakcji, a formalności prawne trwały długo. Wspomina też o podatku stemplowym (SDLT) i kwestiach podatkowych obywateli USA przy refinansowaniu. W tekście nie podano ceny zakupu. To osobisty blog, a nie wywiad prasowy, a część treści to praktyczny poradnik.
Źródło: The Portable Wife (personal blog), 2022-11-02 (blog osobisty, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Panama
Emeryci ze stanu Michigan w USA, którzy przeprowadzili się do Panamy. Reportaż Business Insider (kopia na AOL) o parze, która po przejściu na emeryturę przeniosła się z Michigan na pacyficzne wybrzeże Panamy. Kupili dwupokojowy apartament w Coronado, około półtorej godziny jazdy od miasta Panama, za 210 tysięcy dolarów. Budynek stoi w klubowym osiedlu z polem golfowym, z widokiem na ocean i góry. Przed zakupem para dwa razy pojechała na rozpoznanie, jesienią 2017 i zimą 2018 roku, potem szybko sprzedała dom w Michigan i w czerwcu 2018 przeprowadziła się z pomocą pośrednika. Początkowo planowali dziesięcioletni test, teraz uznają przeprowadzkę za stałą i mówią, że poprawiło im się zdrowie, a za dawnym życiem prawie nie tęsknią.
Co jeszcze pisze autor: To relacja samych właścicieli: artykuł nie podaje szczegółów procedury zakupu, opłat ani kontroli prawnych. Mąż przyznaje, że po sześćdziesiątce hiszpańskiego trudno się uczyć, żona opanowała go biegle. Tekst nie podaje kosztów utrzymania. Para wybierała po dwóch wyjazdach rozpoznawczych i z pośrednikiem, a nie na ślepo.
Źródło: Business Insider (copy on AOL), 2026-02-23 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Amerykański emeryt po siedemdziesiątce, który kupił dom w górskim miasteczku Boquete. Reportaż Fortune o amerykańskim emerycie, który poznał Panamę dzięki ślubom swoich córek. W 2016 roku kupił skromny dom o powierzchni około 85 metrów kwadratowych w Boquete za mniej więcej 100 tysięcy dolarów i niemal od razu prawie podwoił jego metraż. Dziś żyje na dwa domy: od sześciu do dziewięciu miesięcy w roku w Panamie, resztę w Kentucky w USA. Według niego miesięczne wydatki w Panamie są niskie: około 500 dolarów plus jedzenie, prąd około 40 dolarów, ubezpieczenie domu około 300 dolarów rocznie. Mówi, że woli panamski klimat i jest zadowolony z zakupu.
Co jeszcze pisze autor: Wzrost wartości domu („kilkaset tysięcy”) to oszacowanie samego właściciela, a nie wycena rynkowa, i obejmuje dobudowaną część. Mówi, że opieka medyczna w Panamie jest tania, ale nie zawsze dobra, a w poważnych przypadkach wraca na leczenie do USA; hiszpańskiego uczy się trudno. Część roku spędza w USA, więc to nie jest pełna przeprowadzka.
Źródło: Fortune, 2025-11-15 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Estonia
Kobieta pochodzenia estońskiego mieszkająca w USA, która kupiła gospodarstwo w Estonii. Kobieta pochodzenia estońskiego, od lat mieszkająca w USA, pod koniec września 2018 roku kupiła gospodarstwo w gminie Viljandi. Znalazła je na lokalnym portalu ogłoszeniowym i doprowadziła transakcję do końca. Remont organizowała z zagranicy, kontaktując się z lokalnymi wykonawcami przez komunikator. Reportaż przedstawia ją jako jeden z przykładów osób, które kupują w Estonii, mieszkając za granicą.
Co jeszcze pisze autor: Zamknięcie transakcji wymagało jej osobistej obecności u notariusza (to jeden z niewielu większych procesów w Estonii, których nie da się załatwić online), a interesy kupującego wydały jej się tam słabiej reprezentowane niż w USA. W tym samym reportażu inni cudzoziemcy skarżą się, że banki nie chcą udzielić im kredytu hipotecznego, a jedna kupująca wycofała się z transakcji. Materiał pochodzi z 2019 roku, więc warunki i ceny od tego czasu się zmieniły. Kopia jest umieszczona na lvm.ee, oryginału na ERR News osobno nie otwierałem.
Źródło: ERR News feature (copy hosted at lvm.ee), 2019-11-17 (materiał prasowy, język: angielski). Prawdziwa historia z publicznego źródła, nie klient D.H. Realting; strona przeczytana 11 października 2026 roku.
Kraje, dla których nie znaleźliśmy odpowiedniej historii
Dla tych krajów też szukaliśmy i nie znaleźliśmy niezależnej, możliwej do sprawdzenia relacji osobistej, która spełnia powyższe zasady. Wolimy zostawić lukę, niż wypełnić ją opinią, za którą nie jesteśmy gotowi odpowiadać.
- Arabia Saudyjska
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Białoruś
- Brazylia
- Cypr
- Czechy
- Dominikana
- Izrael
- Kambodża
- Łotwa
- Malediwy
- Mauritius
- Monako
- Szwajcaria
- Turcja
- USA
Opowiedz własną historię
Jeśli kupiłeś(-aś) nieruchomość za granicą, z nami lub samodzielnie, i chcesz opowiedzieć swoją historię, napisz do nas. Publikujemy tylko prawdziwe historie, za zgodą autora i bez opłat, i wymienimy też trudności. Napisz do nas
Tylko w celach informacyjnych. Te relacje nie są poradą, ofertą ani obietnicą jakiegokolwiek rezultatu.